"Mówiono mi zawsze: Płać podatki z uœmiechem na ustach! Próbowałem to robić. Ale wówczas zażšdano ode mnie pieniędzy."

Podatnik
 

Fiskus po numerze konta bankowego pozna nazwisko internauty

Od 30 lipca 2010 r. urzędy kontroli skarbowej (dalej UKS) będą skuteczniej kontrolować płacenie podatków przez internautów. Fiskus otrzymał nowe narzędzia. Może zdobyć informację, kto jest właścicielem rachunku bankowego. Znając nazwisko i adres może skutecznie przeprowadzić postępowanie kontrolne.

Praktycznie może to spotkać każdą osobę, której zachowanie w Internecie wskazuje, że może prowadzić działalność gospodarczą. Z uwagi na zbyt ogólną, niedostosowaną do specyfiki Internetu definicję prowadzenia działalności gospodarczej takich osób jest bardzo dużo. Niekiedy wystarczy, że internauta sprzeda tylko kilkanaście sztuk towaru np. na Allegro. Fiskus może też ustalać dane osób zamieszczających ogłoszenia albo reklamy w Internecie. Oczywiście UKS musi wykazać, że zdobywa te informacje w celach uzasadnionych kontrolnymi zadaniami, jakie realizuje. W prawie polskim wykazanie tego nie jest trudne.

Bank musi ujawnić nazwisko albo zapłacić 5000 zł grzywny.

Pierwsze nowe uprawnienie UKS dotyczy rachunków bankowych. To kluczowy element handlu internetowego. UKS ma możliwość sprawdzenia do kogo należy rachunek bankowy. UKS będzie np. znajdował na aukcjach internetowych powtarzający się numer rachunku bankowego anonimowego sprzedawcy. Następnie UKS będzie przekazywał do banku numer tego rachunku i żądał ujawnienia danych jego właściciela. Jeżeli bank tego nie zrobi zapłaci karę do 5000 zł. UKS musi posiadać uprawdopodobnioną informację o posługiwaniu się przez internautę rachunkiem bankowym w celu prowadzenia niezgłoszonej do opodatkowania działalności gospodarczej. W opisany sposób UKS może uzyskać od banku dane internauty także w przypadku, gdy ujawniony w Internecie rachunek bankowy może być wykorzystywany do uzyskiwania przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych, uzyskiwania przychodów niezadeklarowanych albo przychodów nieujawnionych w złożonych deklaracjach.

Media muszą ujawnić nazwisko albo zapłacić 5000 zł grzywny

Od 30 lipca 2010 r., UKS może też sprawdzać, kto zamieścił reklamę albo ogłoszenie tylko na tej podstawie, że ich treść wskazuje na prowadzenie działalności gospodarczej. Informacji musi udzielić:

  • wydawca i redaktor dziennika lub czasopisma,
  • nadawca programów radiowych i telewizyjnych oraz
  • usługodawca świadczący usługi drogą elektroniczną.

Osoby te muszą przekazać do UKS posiadane informacje o firmie i adresie przedsiębiorców lub imionach, nazwiskach i adresach osób fizycznych zamieszczających te ogłoszenia i reklamy. Jeżeli odmówią, to trzeba zapłacić do 5000 zł kary. Podobnie jak przy sprawdzaniu nazwiska właściciela konta bankowego, UKS musi spełnić kilka dodatkowych warunków. UKS musi posiadać informacje o ogłoszeniach i reklamach wskazujących na prowadzenie działalności gospodarczej. Zdobycie od portali internetowych informacji kto zamieścił reklamę albo ogłoszenie musi być też konieczne do realizacji kontroli skarbowej w zakresie wskazanym w ustawie o kontroli skarbowej. Przed 30 lipca 2010 r. uprawnienia UKS były skromniejsze. Na żądanie organu kontroli skarbowej wydawca i redaktor dziennika lub czasopisma byli obowiązani do udzielania posiadanych informacji o nazwach i adresach przedsiębiorców lub nazwiskach i adresach osób fizycznych zamieszczających odpłatne ogłoszenia i reklamy w sprawach działalności gospodarczej.

UKS może kontrolować i małe i duże transakcje

UKS wykorzysta nowe instrumenty prawne przeciw osobom, które sprzedają towary i usługi przez Internet bez formalnej rejestracji działalności gospodarczej. Ale mogą one zostać zastosowane przeciwko osobom, które nigdy nie miały zamiaru prowadzić własnej firmy. Często podatnikom się wydaje, że uprawnienia UKS ich nie dotyczą, bo nie przeprowadzają transakcji o dużej wartości. Aby się znaleźć "pod lupą" UKS nie trzeba być rekinem biznesu. Nieprawdą jest, że żądanie ujawnienia przez bank nazwiska właściciela konta bankowego UKS może sformułować tylko w stosunku do dużych transakcji przeprowadzanych w Internecie. Nie ma takiego ograniczenia w ustawie o kontroli skarbowej. Wystarczy, że internauta zamieści kilka ogłoszeń o sprzedaży mieszkań albo samochodów, by istniała formalna podstawa do pozyskania przez UKS jego nazwiska od banku. Kłopoty może mieć np. osoba, która kilka razy kupiła i sprzedała samochód na swoje własne potrzeby.

Przykład:

Jan Kowalski sprzedał na Allegro samochód za 35 000 zł. Następnie zamieścił w Internecie ogłoszenie, że szuka samochodu do 30 000 zł. Samochód kupił tydzień później za 29 000 zł. Jan Kowalski był jednak niezadowolony z zakupu. Sprzedał samochód kilka dni później za 29 000 zł. Znów zamieścił w Internecie ogłoszenie o chęci kupna samochodu. Na kolejny zakup wydał 36 000 zł. Wszystkie te transakcje przeprowadził na swoje prywatne potrzeby. Z uwagi na ich powtarzalność i skumulowanie w krótkim okresie czasu, UKS może sprawdzić, czy Jan Kowalski nie zajmuje się obrotem używanymi samochodami sprowadzanymi z Europy Zachodniej.

Czy nowe przepisy są zgodne z Konstytucją

Odmowa przekazania do UKS informacji o internautach może oznaczać konieczność zapłacenia kary do 5000 zł np. przez bank. UKS żąda udostępnienia informacji na podstawie postanowienia organu kontroli skarbowej. W uzasadnieniu postanowienia UKS musi wskazać okoliczności, z których wynika konieczność pozyskania żądanych informacji o internaucie.  Bank, który otrzymał nieuzasadnione żądanie ujawnienia danych o swoim kliencie może złożyć zażalenie do Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej. Generalnie poziom ochrony interesów internautów, o których informacje zdobywać będzie fiskus na podstawie nowych przepisów, budzi wątpliwości co do ich zgodności z Konstytucją RP. Jest za niski.

Tomasz Król
OnetBiznes


Profil działalnoœci | Historia firmy | Księgowoœć | ZUS, kadry, płace
Prawo podatkowe | Windykacja | Inne usługi | Zasady współpracy | Promocja
Kalendarz podatnika | Kontakt | Nowoœci i wydarzenia